Dam tu propozycje niektórych poprawek które możesz wykorzystać.

"Przechadzając się wokół domu zobaczyłem starą tylna lampę przeciwmgielną (czerwoną) od malucha... w niej była żarówka 21W

. Pomyślałem sobie fajnie by mieć taką z tyłu ;)) Wziołem ją ze sobą i lookałem gdzie by ją włożyc

... znalazłem jedno miejsce.. między uchwyty chromowanej rurki na bagażniku

podłączyłem wszystko i git

) widać z baaardzo daleka
![;]](./images/smilies/krzywy.gif)
"
Moja poprawka: Przedstawię tu opis, jak można wykorzystać nikomu nie potrzebną tylną lampę przeciwmgielną od "Malucha" z żarówką 21 W w środku. Otóż umieściłem ją między uchwytami chromowanej rurki na bagażniku. Podłączyłem ją i bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, a w dodatku ładnie się prezentuje.
"Znalazłem 1,5m kawałek mosiężnej rurki (calówki) nasypałem do niej piachu, ubiłem i wygiąłem ją tak, aby pasowała do tylnej części (zaraz za siedzeniem) i chociaż trochę przypominała uchwyt

. potrzebne jeszcze było jedno wzmocnienie na bagażniku... przyspawałem 2 płaskowniki aby wszystko było stabilniejsze... przymocowałem wszystko i pasowało.. jednak coś mi dalej brakowało w tym.... wpadłem na pomysł żeby tą rureczkę dać do chromowania, nie takiego sprayem, tylko do profesjonalnego zakładu który chromuje... i się zdziwiłem kiedy mi powiedzieli cenę

wyrok zapadł... 40zł

... no cóż... piękno kosztuje. Musze przyznać że nie żałuje tamtej kasy bo na prawdę to wygląda zajebiście."
Moja poprawka: Wpadłem na pomysł, aby zrobić uchwyt za tylnym siedzeniem, który mógłby spełniać kilka zadań, m.in. uchwytu na kask i uchwytu na lampę tylną. Potrzebna była mi rurka ( calówka ), do której nasypałem piachu, ubiłem go i wygiąłem w sposób przedstawiony na zdjęciu, czyli tak, aby pasowała do tylnej części motoroweru. Aby wzmocnić całość, przyspawałem 2 płaskowniki. Aby zadbać o estetykę uchwytu, w profesjonalnym zakładzie lakierniczym pochromowałem tą część. Kosztowało to (!) 40 zł. Muszę przyznać, że jednak nie żałuję wydanych na to pieniędzy, bo prezentuje się to znakomicie.
"A więc tak: idziemy do pierwszego lepszego sklepu rowerowego (lub allegro

) i kupujemy licznik rowerowy. W domu go rozpakowywujemy i zmierzamy w kierunku motorka

. Sprawdzamy czy licznik nam pasuje na kierownicę, ciągniemy kabel do przedniej osi (bo tam będzie zamontowany mechanizm mierzący). Montujemy go po prawej stronie koła (patrząc od strony kierowcy) ponieważ tam nie ma ślimaka i jest mniejszy odstęp od widełek. Preferowana odległość między czujnikiem a magnesem wynosi 5mm to mało.. czasami trzeba podkładac czujnik gumą. Co do magnesu to napewno dziura w nim jest zbyt mała na szprychy naszego rumaka

rozwiertujemy ja wiertłem 3mm i powinno być gitezz. Ustawiamy jeszcze WS czyli odległość jaką nasz moto przejedzie po pełnym obiegu koła... liczy się to tak: Wysokość koła*3,14. W Ogarach WS=171cm. "
Moja poprawka: Przestawię tu, jak w prosty sposób wykorzystać licznik rowerowy, który daje o wiele więcej informacji o jeździe motoroweru w porównaniu do licznika fabrycznego. Sprawdzamy, czy licznik pasuje nam na kierownicę, przeciągamy kabel to przedniej osi, mechanizm mierzący montujemy z prawej strony (patrząc od strony kierowcy). Informacje dotyczące odległości między sensorem a magnesem znajdziemy w instrukcji licznika. Następnie rozwiercamy otwór magnesu wiertłem 3 mm i umieszczamy magnes. Ustawiamy jeszcze WS czyli odległość jaką nasz motorower przejedzie po pełnym obiegu koła. Liczy się to tak: Wysokość koła*3,14. W Ogarach WS=171cm.
"Przedstawiam projekt przedniej lampy diodowej nazywanej przezemnie pseudo-xenonami
![;]](./images/smilies/krzywy.gif)
.
Był już przedstawiany na tej stronie taki projekt lecz niemiał odblasków (chromu na odbłyśniku). Przedstawione tutaj rozwiązanie jest nieco tańsze i wydajniejsze.
Potrzebne nam będa: 2 latarki led (w moim wypadku z diodami mini-luxeon) i klejarka bądź silikon, troche kabli cieńkich
Opakowanie latarki
To już sama latarka
A oto jak świeci
Z odległości ok 1m w dzień
Rozbieramy latareczki, wyciągamy jej bebechy

i ucinamy na wymiar nam wygodny, mierzymy napięcie na naładowanej baterii, u mnie było 4,2V. Wkładamy śrubę i zaklejamy klejarką z uciętej strony, wcześniej jednak trzeba przełożyć kabelek do którego lutujemy płytke z latarki

.
Lampe trzeba odpowiednio zasilić! Jak? Odpowiedź jest w dziale Tuning Elektroniczny, a dokładnie stabilizator napięcia

A oto efekt końcowy:
Dodam jeszcze że takie światło diodowe jest nielegelne w świetle Polskiego prawa, niestety żyjemy w czasach kiedy energia nie jest jeszcze aż tak oszczędzana, osobiście uważam że LED to przyszłość, mały pobór pradu i wysoka sprawność przy ciągle ocieplającym się klimacie jest bardzo korzystna, lecz nasz władze tego nie zauważają..."
Moja poprawka: Przedstawiam projekt przedniej lampy diodowej, którą nazwałem "pseudo-xenonami".
Potrzebne nam będa: 2 latarki led (w moim wypadku z diodami mini-luxeon) i klejarka bądź silikon, trochę cienkich kabli
Opakowanie latarki
To już sama latarka
A oto jak świeci
Z odległości ok 1m w dzień.
Rozbieramy latareczki, wyciągamy jej wewnętrzne komponenty i ucinamy na wymiar nam wygodny, mierzymy napięcie na naładowanej baterii, u mnie było 4,2V. Wkładamy śrubę i zaklejamy klejarką z uciętej strony, wcześniej jednak trzeba przełożyć kabelek do którego lutujemy płytke z latarki.
Lampę trzeba odpowiednio zasilić! Jak? Odpowiedź jest w dziale Tuning Elektroniczny, a dokładnie stabilizator napięcia.
A oto efekt końcowy:
Dodam jeszcze że takie światło diodowe jest nielegelne w świetle Polskiego prawa, niestety żyjemy w czasach kiedy energia nie jest jeszcze aż tak oszczędzana, osobiście uważam że LED to przyszłość, mały pobór pradu i wysoka sprawność przy ciągle ocieplającym się klimacie jest bardzo korzystna, lecz nasz władze tego nie zauważają...
"Filtr powietrza nie daje zbyt wiele, może tylko trochę miejsca, ma swoje minusy jak naprzykład duża podatność na zamoknięia, ma też swoje plusy takie jak np. wygląd

dlatego nie umieszczam go w tuningu technicznym lecz w wizualnym, fotka mojego stożka: "
Moja poprawka: Stożkowy filtr powietrza daje praktycznie zerową poprawę osiągów, jest podatny na zamoknięcia, ale za to ładnie wygląda i daje miejsce pod pokrywką org. filtra. Podłączenie nie jest czynnością trudną, więc pozostawiam ją waszym umiejętnościom.
"Kiedyś wędrując po stronach internetowych z motorowerami trafiłem na pewną stronę (niestety nie pamiętam adresu :( a chciałbym podać linka do tej strony...) na której było foto silnika ogara w którym zamiast standartowej blaszki osłaniającej magneto było plexi

.. Pojechałem do POLPLSATU żeby mi dali jakieś ścinki plexi. Spoko dostałem taki kawałeczek fajny i przykręciłem go razem z ta oryginalną blachą w imadło. Zaczołem od wywiertania takich samych dziur jak w oryginale a potem piłka do żelaza i wycinałem ręcznie na obkoło tej blaszki. Po odkręceniu było niemalże idealnie

Pozostało mi to tylko przykręcić ;)"
Moja poprawka: Przedstawię tu prosty sposób na poprawienie wyglądu silnika, który w połączeniu z jego wypolerowaniem daje wyśmienity efekt. Jest to szyba z plexi w deklu iskrownika. Należy załatwić sobie jakieś ścinki plexi (np. z POLPLASTU). Umieściłem ten kawałek razem z oryginalną blaszką w imadło. Wywierciłem w tych samych miejscach dziury na śrubki, potem wyciąłem ręcznie taki sam kształt jak orginał. Przykręciłem do dekla i gotowe!
No, na dzisiaj wystarczy. postanowiłem OJS że ci trochę pomogę w poprawianiu tekstów na ogar200.pl i zacząłem od tuningu wizualnego. Myślę, że wykorzystasz moje teksty które pozbawione są błędów ortograficznych i mają zachowany pierwotny sens. Pozdrawiam.
Autor postu otrzymał pochwałę